Sunset Strip było ulubionym miejscem dla niedoszłych gwiazd rocka, prostytutek nie grzeszących urodą oraz bogatych ludzi wysoko ustawionych w branży muzycznej. Mordercy i dilerzy zmieszani byli ze spokojnymi ludźmi pracującymi na utrzymanie domów. Strip tętniło życiem jedynie w nocy, gdzie w takich klubach jak Whiskey A Go Go zbierały się dzieciaki desperacko szukające przygód. Wśród ich wszystkich, była również Poppy, której matka nie potrafiła się nią zająć. Zaczęło się niewinnie, spacerując wieczorami przed zamkniętym jeszcze Rainbow Bar and Grill, znajdującym się kilka kroków od mieszkania jej i pani Madeline. Podziwiała tych wszystkich ludzi z gitarami czyhającymi na kogoś, kto zapewniłby im drogę do sławy. Całe dnie oglądała kasety z koncertów Aerosmith i marzyła, aby być jak Joe Perry. Całe życie przeklinała matkę, że urodziła się dziewczyną, aż odkryła Joan Jett, która szybko stała się jej idolką, uwierzyła, że może się wybić grając na starej gitarze wujka. Mimo sprzeciwu rodzicielki, szybko przestała chodzić do szkoły, aby całe dnie siedzieć na dachu Rainbow (na który łatwo było się dostać przez okno blondynki) grając utwory The Who. Wkrótce zaprzyjaźniła się z Duffem*, który należał już do niszowego zespołu, w którym więcej pili, niż grali. Chodziła na każdą "próbę", która kończyła się zbieraniem kolegi w całość i wciąganie go po kryjomu do swojego pokoju przez owe okno, którym panienka Evans uciekała. Wkrótce McKagan zmienił zespół, zaczynał robić karierę, gdy Poppy jedynie brzdąkała na słabym elektryku w Run Riot razem z grupką dziewczyn niewiele starszych od niej. Po tych kilku latach "przyjaźni" z wysokim basistą, zakochała się w nim, nie chcąc się do tego przyznać przed samą sobą. Dlatego też zastąpiła Duffa kokainą, ot taki zamiennik dający więcej szczęścia i zdecydowanie mniej kłopotów. Bo ciężko przecież normalnie żyć, gdy każdy policjant rozpoznaje Cię na kilometr, gdyż systematycznie pojawiasz się w areszcie. Aby się czymś zająć, zatrudniła się w jednym z tutejszych sklepów muzycznych, gdzie bezkarnie mogła całe dnie wpatrywać się w najlepsze gitary, jakie widział świat. Aż pewnego dnia obudziła się i znalazła na stole jedynie kartkę i pięćset dolarów. Jej matka w ostatniej chwili wyjechała na drugi koniec kraju, bo "dostała tam niezłą pracę i musi sobie przemyśleć kilka spraw". Tak więc dwudziestoletnia wtedy Poppy została całkiem sama w Los Angeles i dla swojego dobra postanowiła odbudować jednak relacje z dawnym przyjacielem.
Obecnie panna Evans ma dwadzieścia trzy lata, nadal pracuje w sklepie muzycznym, nadal gra w Run Riot, nadal mieszka (zazwyczaj) sama, nadal nie zrobiła kariery, nadal przyjaźni się z Duffem, nadal z nim nie jest, nadal ląduje w aresztach, nadal jest w nieformalnym związku z kokainą i zaprzyjaźniła się z członkami Guns N' Roses. Czego więcej chcieć?
Poppy jest strasznie wybredna, nic jej nigdy nie pasuje i wszystko musi być tak, jak ona chce, aby to było. Straszny z niej uparciuch i magnes na kłopoty. Bywa egoistką, często jest chamska, zawsze szczera. Straszna z niej bałaganiara i roztrzepaniec, ma straszne huśtawki nastrojów i często wybucha. Ale jednak gdzieś za scenicznym makijażem ukryta jest prawdziwa panna Every. Nieco niezdarna, zagubiona i potrzebująca opieki dwadzieścia cztery godziny na dobę. Tęskniąca za matką, pragnąca normalnego życia poza Los Angeles.
Mierzy sto siedemdziesiąt trzy centymetry i waży niewiele ponad czterdzieści kilogramów. Chcąc upodobnić się do gwiazd rocka ścięła sobie włosy, przez co blond czupryna ledwo sięga jej za ramiona. Posiadaczka intensywnie niebieskich oczu, zgrabnego nosa i bladych ust często pokrytych intensywnie czerwoną szminką. Ponoć żyje tylko na kawie i używkach, toteż nie ma zbyt ładnej figury, raczej przypomina wieszak.
Ponadto: obgryza paznokcie, nie cierpi zwierząt, grozi jej eksmisja, czasem zastępuje przyjaciela za barem w Roxy, chodzi na wszystkie koncerty w mieście, zdarza jej się żebrać, czasem kraść, nie znosi swojego imienia i niemalże wszyscy na Sunset Strip mają ją za groupie.
***
Uf, wreszcie to napisałam. W karcie będzie wiele poprawek, jednak na chwilę obecną nie mam na to siły. Zapraszam do wątków i powiązań z Poppy!
Na shoutboxie jestem jowiszem. :)
*Duff oczywiście do przejęcia.


[ Awwwwww <3 ]
OdpowiedzUsuńElla
[I'm your chchcchcherry bomb <3 Nie ma to jak The Runways ^^]
OdpowiedzUsuńFrankie
[Wątek z Ethanem?]
OdpowiedzUsuń[pomysł się znajdzie :) mogą spotkać się w barze na jakiejś popijawie gdzie któreś z nich wpadnie w kłopoty i będą próbować się z nich wyciągnąć. Mogą spotkać się w sklepie gdzie pracuje Poppy. Może być też tak że Ethan razem z zespołem będą mieli gdzieś w jakimś lokalu próbę i Poppy przyjdzie ich posłuchać]
OdpowiedzUsuń