wtorek, 30 lipca 2013

primed to do it's educating

Killian Redbird
lat czterdzieści, urodzony trzynastego maja tysiąc dziewięćset czterdziestego czwartego roku w Los Angeles, od pięciu lat szef wytwórni muzycznej Rock Records, okupuje dom w Hollywood Hills, towarzystwa dotrzymuje ochroniarz, była żona, zero dzieci, kilka kochanek, muzyka całym światem


      Stworzyć coś z niczego jest niewątpliwie nie lada wyzwaniem. Nie wystarczą znajomości, ani pieniądze, przede wszystkim trzeba cechować się pokładami ambicji, cierpliwości i samozaparcia. Po co jednak tworzyć coś, co i tak kiedyś dostaniemy? Do takiego wniosku doszedł Killian, który zamiast zbudować wszystko od fundamentów, postanowił pójść na łatwiznę i wspiąć się po trupach do upragnionego celu. Kiedyś miał ambicje, miał marzenia. Marzył, że założy własną wytwórnię muzyczną, która będzie jego dziełem, jego ukochanym dzieckiem. Szybko jednak dorósł, zmienił się, ambicja gdzieś uciekła, a on stał się zbyt leniwy, aby stare plany wcielić w życie. Zamiast tego czekał piętnaście długich lat, aby w końcu przejąć po ojcu Rock Records, potęgę stworzoną przez rodzinę Redbird, którą od samego początku stara się ulepszyć na wszelkie możliwe sposoby.
      Mężczyzna nazywany człowiekiem sukcesu, co niezaprzeczalnie jest wielkim absurdem, bowiem wszystko co osiągnął w życiu, zazwyczaj nie było jego zasługą. Teraz jednak postanowił się wziąć choć trochę do roboty i za dnia siedzi w wytwórni, szukając nowych talentów, zaś nocą wciąż udaje młodego, pełnego werwy kobieciarza, choć stuknęła mu już czterdziestka. W jego wieku większość mężczyzn ma już żonę, dzieci i własny dom, on jak na razie dorobił się tylko własnego domu i byłej żony, z którą od pięciu lat wiecznie się kłóci i wygląda na to, że nic w tej kwestii się nic nie zmieni.
      Wiecznie młody i wiecznie niepoważny, właśnie tak można opisać Killiana. Wydaje mu się, że wciąż ma lat dwadzieścia pięć i wszystko mu wolno, szczególnie podrywać młode dziewczęta, które na dobrą sprawę mogłyby być jego córkami. Ale skoro ma pieniądze, może robić to, co mu się żywnie podoba, czyż nie? Przyzwoicie zachowuje się jedynie wtedy, gdy chodzi o jego wytwórnię i sprawy z nią związane. Praca to jedyna rzecz, którą traktuje poważnie, bowiem wie, że jeżeli nawali to będzie oznaczało koniec rodzinnego biznesu, a także i jego. Ciekawe tylko kiedy i inne sprawy zacznie traktować tak samo, a nie jakby wciąż był lekkomyślnym gówniarzem.


Witam się serdecznie. Krótko i na temat:
Facjata - David Gahan. Cytaty - Depeche Mode.
A teraz zapraszam do wątków.

4 komentarze:

  1. [Witam. Absolutnie uwielbiam facetów w okolicach czterdziestki (Boże jak to zabrzmiało ;d). No i plus za pana ze zdjęcia i ogólnie za Depeche Mode <3]

    Frankie

    OdpowiedzUsuń
  2. [ witam szefa! :D ]

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Też mi się wydaje, że najlepiej byłoby właśnie tak by Lewis nie snuł się za nim jak cień, tylko np. nocami w barach siedział jak równy z równym, z tym, że Lewis oczywiście zero panienek i zero alkoholu :D ]

    OdpowiedzUsuń
  4. [wątek z Ethanem?]

    OdpowiedzUsuń